Jeśli nie one hit wonder, to na pewno one time wonder. Farrelly w latach 90-tych dawali radę, ale obecnie trudno o bardziej wyraźny dowód wypalenia talentu niż ich filmy. Dlatego tak jak w 98% przypadków, wolałbym aby oryginał pozostał bez sequela.
24-09-2013, 18:48





