Co prawda nie jestem nawet w połowie gry, ale gość ma w sumie sporo racji, bo mam wrażenie że, w punkcie, w którym jestem fabularnie gra trochę przysiadła. Może wynika to trochę z faktu, że mam ostatnio mało czasu na granie i włączam konsole na sesje 2-3h w odstępach nawet kilku dni. Ale jakoś nie widzę motywacji dla bohaterów do wykonywania kolejnych misji. Trochę przestałem kumać o co im chodzi. Niby FIB ich tam do czegoś zmusza, ale trochę to naciągane. Jak już wspominaliście, kasy za wiele się nie zarabia.
Jest też coś w tym, co gość mówi np. o systemie umiejętności i szkole latania po misji z lataniem.
Co do samych misji to wczoraj zrobiłem tę niby z Heat. I w sumie poza dosyć fajną strzelaniną z przełączaniem pomiędzy wszystkimi postaciami, reszta była taka sobie. Blokowanie drogi śmieciarką i taranowanie wozu opancerzonego zajęło promil czasu, który przeznaczyłem na kradzież tych pojazdów. Nie rozumiem też sensu zawracania głowy samochodem do ucieczki skoro z miejsca, w którym zabiłem kilkudziesięciu gliniarzy uciekam śmieciarką w tempie 50km/h z zerowym wanted level. I dlaczego w sumie musiałem wywieźć śmieciarkę i ją spalić? Coś przegapiłem?
Jest też coś w tym, co gość mówi np. o systemie umiejętności i szkole latania po misji z lataniem.
Co do samych misji to wczoraj zrobiłem tę niby z Heat. I w sumie poza dosyć fajną strzelaniną z przełączaniem pomiędzy wszystkimi postaciami, reszta była taka sobie. Blokowanie drogi śmieciarką i taranowanie wozu opancerzonego zajęło promil czasu, który przeznaczyłem na kradzież tych pojazdów. Nie rozumiem też sensu zawracania głowy samochodem do ucieczki skoro z miejsca, w którym zabiłem kilkudziesięciu gliniarzy uciekam śmieciarką w tempie 50km/h z zerowym wanted level. I dlaczego w sumie musiałem wywieźć śmieciarkę i ją spalić? Coś przegapiłem?
09-10-2013, 17:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 17:32 przez PropJoe.)





