Nie sądzę, żeby sukces gravitacji miał jakiś konkretny wpływ na kierunek jaki podejmą studia filmowe. Wszystkie filmy sci-fi w tym roku odniosły mniejszy lub większy sukces więc ogólne wytyczne będą raczej takie, że sci-fi się sprzedaje, ale zaowocować może to czymkolwiek, nowymi zajebistymi starwarsami, kolejnymi zajebistymi avatarami, kinową battlestar galacticą, może jakąś ekranizacją książkowego klasyka (jak gra endera), albo kasztanami jak prometeusz albo kosmicznym zmierzchem z marsjanami zamiast wampirów. Pożyjom, uwidzim, w każdym razie gravitacji 2 raczej nie będzie...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
21-10-2013, 16:43





