Nazwa Metropolis jest widoczna na monitorze w bazie wojskowej, tuż po tym jak maszyna do terraformacji się oddzieliła a statek Zoda zaczął lecieć w kierunku miasta.
Oczywiście w filmie nie brakuje typowych głupotek i uproszczeń:
- Kto mi wyjaśni jak Lois pokonała w kilka sekund odległość dzielącą miejsce, w którym stała razem z Perrym obserwując walkę z Zodem, a dworcem, na który spadli? Wyraźnie widać, że musi to być przynajmniej z kilometr.
- Wejście używane przez Kryptończyków; czy my też za 18 tysięcy lat będziemy korzystać z tego samego, starego dobrego USB? ;)
Obejrzałem dodatki; bida z nędzą jednym słowem, tak pobieżne i pospieszne, jak się da. Najlepsze są fragmenty z treningu aktorów. Zaskoczyło mnie jak duża część walk została nakręcona na planie, ale nawet to co pokazują z planu, w filmie wygląda na komputerowe, ot, chyba za dużo obróbki.
Wspominałem już, jak rewelacyjny to film?
Oczywiście w filmie nie brakuje typowych głupotek i uproszczeń:
- Kto mi wyjaśni jak Lois pokonała w kilka sekund odległość dzielącą miejsce, w którym stała razem z Perrym obserwując walkę z Zodem, a dworcem, na który spadli? Wyraźnie widać, że musi to być przynajmniej z kilometr.
- Wejście używane przez Kryptończyków; czy my też za 18 tysięcy lat będziemy korzystać z tego samego, starego dobrego USB? ;)
Obejrzałem dodatki; bida z nędzą jednym słowem, tak pobieżne i pospieszne, jak się da. Najlepsze są fragmenty z treningu aktorów. Zaskoczyło mnie jak duża część walk została nakręcona na planie, ale nawet to co pokazują z planu, w filmie wygląda na komputerowe, ot, chyba za dużo obróbki.
Wspominałem już, jak rewelacyjny to film?
27-10-2013, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2013, 13:16 przez Mierzwiak.)





