Wersja rozszerzona Hobbita to bardziej ciekawostka aniżeli pełniejsza, dogłębniejsza, i wreszcie lepsza wersja filmu jak to ma miejsce w przypadku każdej części trylogii LOTR. Ale trudno mi też ją za cokolwiek krytykować (no, może za dużo tych krasnoludzkich wygłupów w Rivendell dodano, w tym CGI golasów (!) szalejących w sadzawkach z wodospadami), bo wszelkie dodatki ładnie wpisują się w całość, ale to raczej wyłącznie kosmetyka i jeśli ktoś widział film tylko raz, a do tego średnio go pamięta, to będzie mieć problemy z rozpoznaniem co dodano, tym bardziej że przecież nie ma tego jakoś dużo.
Obniżam ocenę na 8, ale tylko i wyłącznie dlatego, że LOTRy mają u mnie po 10. Zdania o filmie nie zmieniam, uważam że Jackson wycisnął z tej historii nawet więcej, niż powinien a wszelkie słabości w porównaniu z Władcą wynikają wyłącznie z materiału źródłowego.
Obejrzałem już 2 z 9 godzin dodatków (jest jeszcze komentarz, co razem daje 12h) i już teraz mogę śmiało stwierdzić, że to jedno z najlepszych pod tym względem wydań). Świetny jest moment ze sfrustrowanym McKellenem, który sceny w Bag End (te z Bilbo i wszystkimi krasnoludami) odgrywał sam, na zielonymi tle, podczas gdy cała reszta, w tym samym czasie, grała swoje sceny w prawdziwej dekoracji obok (McKellen miał słuchawkę w uchu).
Obraz na Blu oczywiście masakruje, a jeśli ktoś chce mi znowu powiedzieć, że Gollum jest sztuczny, powinien udać się do okulisty, albo obejrzeć to w normalnej jakości.
Obniżam ocenę na 8, ale tylko i wyłącznie dlatego, że LOTRy mają u mnie po 10. Zdania o filmie nie zmieniam, uważam że Jackson wycisnął z tej historii nawet więcej, niż powinien a wszelkie słabości w porównaniu z Władcą wynikają wyłącznie z materiału źródłowego.
Obejrzałem już 2 z 9 godzin dodatków (jest jeszcze komentarz, co razem daje 12h) i już teraz mogę śmiało stwierdzić, że to jedno z najlepszych pod tym względem wydań). Świetny jest moment ze sfrustrowanym McKellenem, który sceny w Bag End (te z Bilbo i wszystkimi krasnoludami) odgrywał sam, na zielonymi tle, podczas gdy cała reszta, w tym samym czasie, grała swoje sceny w prawdziwej dekoracji obok (McKellen miał słuchawkę w uchu).
Obraz na Blu oczywiście masakruje, a jeśli ktoś chce mi znowu powiedzieć, że Gollum jest sztuczny, powinien udać się do okulisty, albo obejrzeć to w normalnej jakości.
10-11-2013, 12:51





