Trudno było, nie da się ukryć, bo już pod koniec traciłem wszelkie chęci na błądzenie po Google. Wkurzyłem się na tego konia na łajbie niezmiernie, bo wyglądało na bardzo charakterystyczną scenę - zdążyłem zapoznać się ze wszystkimi filmami, gdzie występuje koń - trochę tego było, a i tak nie znalazłem właściwego, więc koniec końców strzelałem na oślep. No, ale gdyby było łatwiej, byłoby mniej ciekawie.
Wielka szkoda, że Nick się spóźnił, Solo zaniemógł, a Mierzwiak tym razem odpuścił sobie. Podziękowania za walkę do końca dla Cravena i każdemu, kto brał udział w zabawie. No i przede wszystkim Casselowi za chęć zorganizowania potyczki. W przyszłym roku, jak dożyję, chętnie coś zorganizuję, jeśli będą chętni. :)
Teraz czekam na MasterSound, czyli rozpoznaj, z jakiego filmu pochodzi ścieżka dźwiękowa po 15 sekundowym fragmencie. :D
Wielka szkoda, że Nick się spóźnił, Solo zaniemógł, a Mierzwiak tym razem odpuścił sobie. Podziękowania za walkę do końca dla Cravena i każdemu, kto brał udział w zabawie. No i przede wszystkim Casselowi za chęć zorganizowania potyczki. W przyszłym roku, jak dożyję, chętnie coś zorganizuję, jeśli będą chętni. :)
Teraz czekam na MasterSound, czyli rozpoznaj, z jakiego filmu pochodzi ścieżka dźwiękowa po 15 sekundowym fragmencie. :D
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
10-11-2013, 19:38






