Pani Jeziora słabuje bo jest zbyt długa i zamiast się bardziej skupić na głównych postaciach koncentruje się na wszystkim innym, dodatkowo rozbudowując wątek Ciri o niczemu nie słuzące podróże w czasie i przestrzeni (nie przeszkodziło mi to jednak łyknąć książki "na raz" gdy czytałem po raz pierwszy). Zresztą Geralt i jego ekipa już w "Wieży" byli dość zaniedbani.
Gdybym miał napisać scenariusz ekranizacji Sagi, taki, powiedzmy na trzy filmy, z Wieży Jaskółki Ciri trafiłaby prosto do kryjówki Vilgefortza (a np Triss w ogóle by nie występowała, jej rola zostałaby scalona z Yennefer).
Badziewia? Nie rozumiem, w czym niby te dwa opowiadania są słabsze od innych, po prostu nie ogarniam.
Gdybym miał napisać scenariusz ekranizacji Sagi, taki, powiedzmy na trzy filmy, z Wieży Jaskółki Ciri trafiłaby prosto do kryjówki Vilgefortza (a np Triss w ogóle by nie występowała, jej rola zostałaby scalona z Yennefer).
Cytat:to trafiają się zwykłe badziewia jak tytułowe Ostatnie życzenie albo Granica możliwości,
Badziewia? Nie rozumiem, w czym niby te dwa opowiadania są słabsze od innych, po prostu nie ogarniam.
11-11-2013, 00:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2013, 00:27 przez Gieferg.)





