A ja się zgadzam z Jubym, że to jest epickie zakończenie, epickiej trylogii! Co prawda ja już TDKR z ponad 10 jak nie więcej razy widziałem i jakoś sprawia mi on największą przyjemność z całej serii. Dostrzegam wady i dziury scenariuszowe, ale w żadnym stopniu, one nie przysłaniają one moich doznań jakie czerpię garściami oglądając ten świetny film.
14-11-2013, 02:15





