OK, argument z przewidywalnością bym sobie darował, gdyż dla mnie jednak ważniejsze są te całe "sojusze", które nie mają najmniejszego sensu. Rzeczywiście np. skoro taka sobie grupka wspólni śpi, to jeden może pozabijać wszystkich i już ma prawie wygraną w kieszeni?
To tylko jeden z argumentów przeciwko im, a znaleźć można wiele.
To tylko jeden z argumentów przeciwko im, a znaleźć można wiele.
27-11-2013, 03:00





