Szybcy i Martwi
Otóż to. I nie tylko Twoje.
To wyglądało żenująco w normalnej sytuacji a teraz będzie wyglądać wręcz niesmacznie.
Został zastrzelony dokładnie w scenie w której ginie jego filmowy bohater.
Sceny z postrzałami zostały trochę ocenzurowane (chyba na prośbę rodziny).
Dziwnie na pewno się oglądało zaraz po premierze.
W sumie niektórym pewnie dziwnie ogląda się i dziś.
Dla mnie też. Co prawda chciałem to zobaczyć tylko dla Tony'ego Jaa.
Teraz zobaczę z ciekawości jak poradzą sobie z materiałem.
(02-12-2013, 16:06)Lawrence napisał(a): Pewnie tak, ale mimo wszystko pewnie dziwnie teraz będzie oglądać te wszystkie sceny, a co gorsze jakieś wypadki, po których bohaterowie wychodzą bez szwanku. Np. teraz scena jak Vin Diesel wychodzi zupełnie zdrowy z wypadku autobusu, który koziołkował 44 razy, wygląda jeszcze bardziej... No sam nie wiem, może to jakieś moje dziwne odczucia i może jeszcze ziemia zbyt świeża...
Otóż to. I nie tylko Twoje.
To wyglądało żenująco w normalnej sytuacji a teraz będzie wyglądać wręcz niesmacznie.
(02-12-2013, 18:48)Crov napisał(a): Brandon Lee został zastrzelony. Dziwnie się oglada teraz sceny, gdy do niego strzelają? Albo gdy strzelają do jakiegokolwiek aktora w ogole? No daj spokoj.
Został zastrzelony dokładnie w scenie w której ginie jego filmowy bohater.
Sceny z postrzałami zostały trochę ocenzurowane (chyba na prośbę rodziny).
Dziwnie na pewno się oglądało zaraz po premierze.
W sumie niektórym pewnie dziwnie ogląda się i dziś.
(02-12-2013, 18:46)Arahan napisał(a): ...7 będzie ostatnia.
Dla mnie też. Co prawda chciałem to zobaczyć tylko dla Tony'ego Jaa.
Teraz zobaczę z ciekawości jak poradzą sobie z materiałem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
02-12-2013, 20:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2013, 23:42 przez shamar.)





