Podoba mi się. Nie odkrywa zbyt wiele, ale ładnie buduje napięcie. Ja nawet nie chciałbym by tych potworów pokazywali za dużo. Widać, że reżyser i studio wiedzą co robią i nie chcą by wyszedł z tego plastikowy, popcornowy monster festu. Jestem ciekaw jak sekwencja ze spadochroniarzami będzie wyglądać w kinie.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
10-12-2013, 15:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2013, 15:37 przez Proteus.)





