Jakakolwiek gra nie byłaby w FPP - zawsze znajdą się w niej elementy zręcznościowe. Zresztą w innych miejscach czytałem, że w F3 będzie można grać jak w zwykłe fpp (wtedy mamy normalną jatkę jak w Call of Duty), albo z aktywną pauzą (wtedy to, czy trafimy, nie zależy od położenia celownika, ale od umiejętności postaci). No i gra działa na silniku Obliviona, który jest krokiem naprzód w porównaniu do Morrowinda, w którym bezproduktywne łażenie po gigantycznych miastach doprowadzało mnie do szału.
Poza tym - jakie znów tunele metra? Tunele metra działają w jednym mieście. Czy to znaczy, że nie będzie można wyjść poza nie? Co to za Fallout bez random encounters na pustkowiach? Bethesda mówi, że Waszyngton to 25% obszaru gry. Czyli bardzo, bardzo dużo - można raczej zapomnieć o innych miastach, a także o podróżach przez pustynię. Brak pojazdów - logiczne, skoro nie będzie dokąd jeździć... Mimo wszystko to krok w tył w stosunku do gry z 1998 r.
Popatrz na grafikę: wszystko się świeci, jest sterylnie czyste, nawet mutant. W ogóle jakoś dziwnie ten mutant wygląda, bardziej deusexowo niż falloutowo. A może raczej quake'owo. W każdym razie - słabo.
Co zajmuje dużo miejsca w wypowiedzi twórców? Tryb bullet-time, w którym widać gałkę oczną toczącą się po podłodze. No super. To ważny element w rpg opierającym się na dialogach i fabule. Obawiam się, że autorzy bardziej skupiają się na wyglądzie niż na treści. Poszukiwanie zaginionego ojca? łodafak? Toż taka fabuła nie korzysta z możliwości oferowanych przez post-nuklearny świat! Coś takiego mogłoby być treścią gry osadzonej w realiach fantasy, historycznych, współczesnych czy dowolnych innych. Wielkim grzechem scenarzysty jest wymyślenie ciekawego świata (lub wejście do niego z buciorami) i niewykorzystanie jego potencjału. To oczywiście tylko złowieszcze krakanie, ale uzasadnione, skoro:
There's also plenty from the original Fallout games that has been changed or generally removed. Groin shots (confirmed removed), prostitutes (possibly removed), Super Mutants (they appear like nasty orcs), and killable children (very likely removed).
Ktoś może mi powiedzieć dlaczego nie będzie można strzelać w krocze? Bo to gra dla "młodych widzów"? To czemu można zobaczyć toczące się oko? Tak burzy się spójność prezentowanego świata. Właśnie przeglądam fora bethesdy i jestem coraz gorzej nastawiony do kontynuacji jednej z moich ulubionych serii gier.
EDIT:
Wyrzutnia miniatomówek to jeszcze nie jest największa głupota, jaką może pochwalić się Bethesda. Czek it aut:
At one point we set one of the exploding nuclear cars on fire and then hopped into a portable nuclear shelter (which costs a quarter to use and looks like a phone booth) to avoid the blast.
Po jaką cholerę budowano Krypty, skoro można było tak?
i jeszcze jeden EDIT:
Jak mogli olać wydarzenia z Tacticsa i BoS? Było nie było - to części serii. To tak, jakby ktoś postanowił zrobić Elder Scrolls 5 i powiedział: nie uznajemy Redguard i Obliviona, one się nie wydarzyły. Stupid assholes.
Poza tym - jakie znów tunele metra? Tunele metra działają w jednym mieście. Czy to znaczy, że nie będzie można wyjść poza nie? Co to za Fallout bez random encounters na pustkowiach? Bethesda mówi, że Waszyngton to 25% obszaru gry. Czyli bardzo, bardzo dużo - można raczej zapomnieć o innych miastach, a także o podróżach przez pustynię. Brak pojazdów - logiczne, skoro nie będzie dokąd jeździć... Mimo wszystko to krok w tył w stosunku do gry z 1998 r.
Popatrz na grafikę: wszystko się świeci, jest sterylnie czyste, nawet mutant. W ogóle jakoś dziwnie ten mutant wygląda, bardziej deusexowo niż falloutowo. A może raczej quake'owo. W każdym razie - słabo.
Co zajmuje dużo miejsca w wypowiedzi twórców? Tryb bullet-time, w którym widać gałkę oczną toczącą się po podłodze. No super. To ważny element w rpg opierającym się na dialogach i fabule. Obawiam się, że autorzy bardziej skupiają się na wyglądzie niż na treści. Poszukiwanie zaginionego ojca? łodafak? Toż taka fabuła nie korzysta z możliwości oferowanych przez post-nuklearny świat! Coś takiego mogłoby być treścią gry osadzonej w realiach fantasy, historycznych, współczesnych czy dowolnych innych. Wielkim grzechem scenarzysty jest wymyślenie ciekawego świata (lub wejście do niego z buciorami) i niewykorzystanie jego potencjału. To oczywiście tylko złowieszcze krakanie, ale uzasadnione, skoro:
There's also plenty from the original Fallout games that has been changed or generally removed. Groin shots (confirmed removed), prostitutes (possibly removed), Super Mutants (they appear like nasty orcs), and killable children (very likely removed).
Ktoś może mi powiedzieć dlaczego nie będzie można strzelać w krocze? Bo to gra dla "młodych widzów"? To czemu można zobaczyć toczące się oko? Tak burzy się spójność prezentowanego świata. Właśnie przeglądam fora bethesdy i jestem coraz gorzej nastawiony do kontynuacji jednej z moich ulubionych serii gier.
EDIT:
Wyrzutnia miniatomówek to jeszcze nie jest największa głupota, jaką może pochwalić się Bethesda. Czek it aut:
At one point we set one of the exploding nuclear cars on fire and then hopped into a portable nuclear shelter (which costs a quarter to use and looks like a phone booth) to avoid the blast.
Po jaką cholerę budowano Krypty, skoro można było tak?
i jeszcze jeden EDIT:
Jak mogli olać wydarzenia z Tacticsa i BoS? Było nie było - to części serii. To tak, jakby ktoś postanowił zrobić Elder Scrolls 5 i powiedział: nie uznajemy Redguard i Obliviona, one się nie wydarzyły. Stupid assholes.
06-07-2007, 21:04






