nie wiem jak w dwójce, ale w jedynce problem z tymi zachętami do akcji był taki, że nie były sprawiedliwie stosowane. Co to za atrakcja dla widza oglądać widowisko w którym jeden zawodnik może dwa tygodnie czaić się w błocie, a drugiemu organizatorzy zrzucą na głowę pianino za godzinę spędzoną w krzakach? Tak to dla mnie wyglądało w jedynce i tu dwójce pewnie nie wygląda lepiej. Poza tym w jedynce chyba chodziło o to, żeby był element surwiwalu, postacie miały umierać tam z głodu czy z powodu cięzkich warunków atmosferycznych czy czegoś takiego, a potem jak tylko któryś zboczył ze ścieżki to jebut fireballe z krzaków lecą, a całe zawody trwają góra 3 dni i absolutnie nikt nie doświadcza żadnego dyskomfortu związanego z przeżyciem w terenie.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
19-12-2013, 12:34





