Niech ktoś powie, że Sly to nie jest dobry aktor, to ma w ryj :) "Rocky Balboa" po latach ciągle daje radę. Zupełnie uleciał mi z głowy finał, dlatego myślałem, że skończy się pojedynkiem na zapleczu restauracji z tym czarnym niby mega gangsta fighterem, a tu niespodzianka - końcówka w ringu. W każdym razie film bardzo dobry, 7/10 z czystym sumieniem mogę wystawić. Dzisiaj "Rambo 4" oglądam, ale tak tylko w ramach samoutwierdzenia się w przekonaniu o genialności tego dzieła.
20-12-2013, 16:24






