Okej, to skoro wszystko byłoby takie samo, włącznie ze scenariuszem, to co za różnica czy Del Toro, czy Jackson? ;-)
I tak, wiem, że to samo tyczy się moich argumentów. Napisałem to z przymrużeniem oka, ale po prostu nadal nie czaję czepiania się.
Scenariusz jest autorstwa Jacksona i Del Toro. Z tego co wiem, to sam Jackson nie wprowadzał jakichś kolosalnych zmian, po objęciu stołka. Jedyne co mógłby więc Del Toro wnieść, to odmienny styl wizualny, a o moim stosunku do tej kwestii pisałem już w dwóch, poprzednich postach.
Dlatego jeśli mam mieć do wyboru: kogoś nowego w tym uniwersum, z nie wiadomo jakimi pomysłami, albo Jacksona, który "stworzył" ten świat i to właśnie JEGO wizja mnie porwała te naście lat temu, to chyba oczywiste kogo wybieram.
I tak, wiem, że to samo tyczy się moich argumentów. Napisałem to z przymrużeniem oka, ale po prostu nadal nie czaję czepiania się.
Scenariusz jest autorstwa Jacksona i Del Toro. Z tego co wiem, to sam Jackson nie wprowadzał jakichś kolosalnych zmian, po objęciu stołka. Jedyne co mógłby więc Del Toro wnieść, to odmienny styl wizualny, a o moim stosunku do tej kwestii pisałem już w dwóch, poprzednich postach.
Dlatego jeśli mam mieć do wyboru: kogoś nowego w tym uniwersum, z nie wiadomo jakimi pomysłami, albo Jacksona, który "stworzył" ten świat i to właśnie JEGO wizja mnie porwała te naście lat temu, to chyba oczywiste kogo wybieram.
21-12-2013, 16:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-12-2013, 16:44 przez Khet.)





