(05-01-2014, 13:01)Capt. Nascimento napisał(a): Moim zdaniem Fellowship jest poważny, bo reszta ekipy trochę hamowała to zamiłowanie Petera Jacksona do kiczu.
Nikt Jacksona wtedy nie hamował, on sam był scenarzystą (a nie jedynie reżyserem, który musiał się słuchać wierszokletów, jak pisałeś wcześniej). Jacksonowi przy LOTR dali wolną rękę, dlatego ta produkcja była wtedy tak nie do pomyślenia. To po prostu on się zmienił, lub raczej jego podejście do tej konkretnej historii. Zwłaszcza, że przecież tak dużo rzeczy świadczących o stylistycznej przyziemności (w porównaniu z Hobbitem) LOTRA wyszło w pełni z inicjatywy Jacksona.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-01-2014, 13:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2014, 13:14 przez Proteus.)





