Ja sam nie jestem piwoszem, ale akurat w Niemczech picie piwa w kinie to normalka. Ba, na premierzy "Inception" i maratonie "The Dark Knighta" to nawet dodawali darmowe piwa na wejściu. Piwa, lody, nachosy i wiele innych rzeczy to się w Niemczech wręcz taczkami na salę wnosi, ale o dziwo jakiegoś wielkiego szmeru z tego powodu nie ma. Ale są też i przerwy, aby każdy mógł sobie do toalety skoczyć.
A jak jest w Polsce z piwem się nie wypowiadam, gdyż jako niepijący piwa, nigdy go nie kupowałem.
Ale będąc ostatnim razem na "Wilku z Wall Street" w rzeszowskim Heliosie, po raz pierwszy miałem okazję siedzieć w sali z stolikami przy fotelach. Ale o dziwo, akurat nikt nic nie wziął do jedzenia. Plus niesamowicie niepraktyczna ta sala, gdyż raczej z myślą tylko o dwóch osobach.
A jak jest w Polsce z piwem się nie wypowiadam, gdyż jako niepijący piwa, nigdy go nie kupowałem.
Ale będąc ostatnim razem na "Wilku z Wall Street" w rzeszowskim Heliosie, po raz pierwszy miałem okazję siedzieć w sali z stolikami przy fotelach. Ale o dziwo, akurat nikt nic nie wziął do jedzenia. Plus niesamowicie niepraktyczna ta sala, gdyż raczej z myślą tylko o dwóch osobach.
19-01-2014, 20:43





