(29-01-2014, 07:50)Gieferg napisał(a): No i wielki wąż robiący za zamiennik dinozaurów wypada raczej żenująco.
Nie widziałem co prawda wersji z 1976, ale w filmie z 1933 też był wielki wąż. No i wogóle zarówno u Coopera jak i Jacksona poza Kongiem i dinozaurami na Wyspie Czaszek było tyle różnych stworów że jeżeli w 1976 jest tylko wielki wąż to to wypada co najmniej lichutko. Co prawda byłoby to bardziej logiczne bo bohaterowie interesowali się tylko Kongiem olewając dinozaury i masę równie interesujących stworzeń ale King Kong to nie Park Jurajski czy filmy o Obcym czy Predatorze, to opowieść na tyle bajkowa czy wręcz absurdalna że można takie głupotki mu spokojnie wybaczyć, a liczy się widowiskowość.
31-01-2014, 16:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2014, 16:08 przez Megaloceros_____.)





