Jing cha gu shi (aka Police Story 2013)
Doświadczony gliniarz który poświęca całe życie pracy i ma przez to problemy rodzinne, umawia się ze swoją córką w barze. Chwilę później banda zwyroli bierze wszystkich klientów na zakładników.
Świetny film, może odrobinę przekombinowany jeśli chodzi o główną oś fabuły, ale ogląda się bardzo dobrze, zwłaszcza, że akcja praktycznie toczy się w jednym budynku (pomijając retrospekcje, ma się rozumieć). Niespieszne tempo, powolne budowanie napięcia, zagęszczanie atmosfery i w końcu potężne pieprznięcie. Nie ma tu aż tak dużo walk, ale jak się pojawiają, to stoją na świetnym poziomie. Nie są to radosne bitki, tylko męczące, krwawe i brutalne mordobicia, w dodatku wszystko jest fajnie zagrane. Jak się przymknie oko na tę skomplikowaną akcję i motywację paru postaci, to będzie jeszcze lepiej. Jackie Chan na poważnie? Czemu nie!
Doświadczony gliniarz który poświęca całe życie pracy i ma przez to problemy rodzinne, umawia się ze swoją córką w barze. Chwilę później banda zwyroli bierze wszystkich klientów na zakładników.
Świetny film, może odrobinę przekombinowany jeśli chodzi o główną oś fabuły, ale ogląda się bardzo dobrze, zwłaszcza, że akcja praktycznie toczy się w jednym budynku (pomijając retrospekcje, ma się rozumieć). Niespieszne tempo, powolne budowanie napięcia, zagęszczanie atmosfery i w końcu potężne pieprznięcie. Nie ma tu aż tak dużo walk, ale jak się pojawiają, to stoją na świetnym poziomie. Nie są to radosne bitki, tylko męczące, krwawe i brutalne mordobicia, w dodatku wszystko jest fajnie zagrane. Jak się przymknie oko na tę skomplikowaną akcję i motywację paru postaci, to będzie jeszcze lepiej. Jackie Chan na poważnie? Czemu nie!
02-02-2014, 22:18





