Szaleństwa Młodości (2010)
Reżyseria: Ben C. Lucas
Mimo kilku dość poważnych mankamentów (takich jak choćby fakt, że większość postaci na ekranie jest potwornie schematyczna a Alex Russell nie do końca przekonuje jako główny antagonista) chcę zdecydowanie polecić ten znakomity, aczkolwiek dość mało znany australijski film, który w mojej opinii jednoznacznie pokazuje, iż jednak da się opowiedzieć o problemach współczesnej młodzieży bez uciekania się do pretensjonalnych zagrywek w stylu tych jakie serwuje nam „Sala Samobójców” aby całość robiła wstrząsające wrażenie i pozostawała w pamięci. Że aby zaciekawić widza wystarczy interesująca, wciągająca, nielinearnie poprowadzona i pomysłowo skonstruowana fabuła, ciekawa oprawa wizualna (zwłaszcza jeśli chodzi o wyśmienitą robotę wykonaną przez operatora tej produkcji czyli Dana Freene'a), kapitalnie budująca nastrój ścieżka dźwiękowa, bardzo mocne i emocjonalnie miażdzące zakończenie czy rewelacyjna gra aktorska dwójki głównych bohaterów czyli bardzo dobrego Oliviera Acklandowi i przeuroczej oraz niezmiernie utalentowanej Adelaide Clemens (którą można pamiętać ze świetnej dyspozycji zaprezentowanej choćby w "Silent Hill: Revelation" czy "No One Lives").
P.S. A tutaj trailer
Reżyseria: Ben C. Lucas
Mimo kilku dość poważnych mankamentów (takich jak choćby fakt, że większość postaci na ekranie jest potwornie schematyczna a Alex Russell nie do końca przekonuje jako główny antagonista) chcę zdecydowanie polecić ten znakomity, aczkolwiek dość mało znany australijski film, który w mojej opinii jednoznacznie pokazuje, iż jednak da się opowiedzieć o problemach współczesnej młodzieży bez uciekania się do pretensjonalnych zagrywek w stylu tych jakie serwuje nam „Sala Samobójców” aby całość robiła wstrząsające wrażenie i pozostawała w pamięci. Że aby zaciekawić widza wystarczy interesująca, wciągająca, nielinearnie poprowadzona i pomysłowo skonstruowana fabuła, ciekawa oprawa wizualna (zwłaszcza jeśli chodzi o wyśmienitą robotę wykonaną przez operatora tej produkcji czyli Dana Freene'a), kapitalnie budująca nastrój ścieżka dźwiękowa, bardzo mocne i emocjonalnie miażdzące zakończenie czy rewelacyjna gra aktorska dwójki głównych bohaterów czyli bardzo dobrego Oliviera Acklandowi i przeuroczej oraz niezmiernie utalentowanej Adelaide Clemens (którą można pamiętać ze świetnej dyspozycji zaprezentowanej choćby w "Silent Hill: Revelation" czy "No One Lives").
Moja ocena: 9/10
P.S. A tutaj trailer
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
09-02-2014, 16:42





