Castelvania: Lords of Shadow - fanem slasherów nigdy nie byłem, chociaż raczej nie wypada pisać, że się nie jest czegoś fanem, jeśli się w ogóle z czymś nie obcowało. Po prostu, jakoś nie ciągnęło mnie do tego typu gier. Uniwersum Castelvanii też było mi do tej pory raczej obce, ale ta część podobno, nie tyle odcina się od chlubnej przeszłości, co stanowi niepowiązaną z nią historię. Chciało mi się spróbować "czegoś innego", spróbowałem i większość gry przeszedłem z rozdziawioną gębą! Gra wygląda wręcz oszałamiająco, kolejne miejscówki, po prostu wymiatają koncepcyjnie i budują niesamowity klimat. Do tego "mieszana" rozgrywka: jest walka, jest kombinowanie w platformówkowym stylu, a kiedy dochodzi się do zagadek, często trzeba wysilić solidnie mózgownicę. Jestem kompletnie zachwycony tą grą (chociaż przyznam się, że przechodziłem ją na najłatwiejszym poziomie - a i tak momentami było cholernie trudno). Do tego dodać trzeba, że fabularnie jest, co prawda, nieco gromkopierdnie, ale i tak historia trzyma wysoki, podejrzewam, że nieosiągalny dla większości gier z tego gatunku poziom. Główny bohater zaślepiony celem przywrócenia do życia ukochanej, gotów zachwiać całym porządkiem świata, a jednocześnie cały ten quest naznaczony jest jakimś fatalizmem, bo już po pierwszych kilku rozdziałach (a jest ich kilkanaście) można się domyśleć, że to się dobrze skończyć nie może, że to droga ku zatraceniu. Podobał mi się origin tytułowych Lordów Cienia, którzy - jak się okazuje - mają swoje motywy, i bywa, że - mimo, iż trzeba ich oklepać - to racja stoi po ich stronie. I na dokładkę, Castelvania: Lords Of Shadow ma najlepszą scenę po napisach ever. Minusem jest, że dwa dodatkowe rozdziały DLC, które wyjaśniają, jak doszło do tego, co widzimy po creditsach, fabularnie ustępują podstawowej historii. Za to rozgrywka, zarówno slasherowa, jak i puzzle są w tych dwóch epizodach zdecydowanie trudniejsze. Polecam!
Outlast - fabuła tego horroru jest strasznie prosta, oklepana do granic przyzwoitości, ale co z tego, skoro MY jesteśmy w środku tego horroru. Każdy, komu podobał REC i inne quasi-dokumenty tego typu, powinni być zadowoleni. Mi zdarzyło się podskoczyć niejednokrotnie, a klimat zaszczucia i wszechobecnego mroku, w którym czaić się może cokolwiek, jest tu cholernie gęsty. Pod względem rozgrywki jest to całkiem przyzwoita skradanka, a poza tym zadbano o to, żeby nam ową rozgrywkę na różne sposoby urozmaicać (wyładowująca się bateria, albo zgubienie kamery, ograniczające zdolność widzenia do zera). Wbrew temu, co się o grze mówi, nie jest ona tylko o psycholach, bo pojawia się również element nadprzyrodzony, więc ci, których bardziej się boją duchów, niż zwyrodnialców, też będą mieli okazję się przestraszyć.
To The Moon - nie chcę tu przybierać pozy "nie płakałem na To The Moon", ale jakoś nie wstrząsnęła mną ta opowieść, jak tysiącami graczy na świecie. Historia ma filmowy potencjał, a jako gra jest godna zdecydowanie lepszej oprawy. Natomiast odbiór historii zaburzała mi zbędna łopatologia, i irytująca postać dr Wattsa. Ogólnie jednak oceniam to pozytywnie, bardzo melancholijna, refleksyjna historyjka.
Wolf Among Us, epizod 2 - zdecydowanie słabszy od pilota (pominąwszy fakt, ze poza jednym, czy dwoma momentami, cała interakcja sprowadza się do rozmów, nawet jak na grę Telltale, to już lekkie przegięcie). Ogólnie boję się, że zamiast konkretniejszej treści, wszystko zacznie ograniczać się do perwersyjnej zabawy z przekręcaniem znanych baśni i ich bohaterów. To jest fajne, ale do czasu. Robienie ze wszystkich bohaterów bajek dziwek, pijaków i alfonsów, hm?... czy to wszystko, co ta historia będzie miała do zaoferowania? Podobało mi się to na początku, ale w nadmiarze robi się to, paradoksalnie, nazbyt szablonowe. Pojawienie się Bestii i błędnym zinterpretowaniu tego, co zobaczył, to niemal motyw, jak z jakiejś taniej komedyjki. I co on w ogóle tam robił?
Outlast - fabuła tego horroru jest strasznie prosta, oklepana do granic przyzwoitości, ale co z tego, skoro MY jesteśmy w środku tego horroru. Każdy, komu podobał REC i inne quasi-dokumenty tego typu, powinni być zadowoleni. Mi zdarzyło się podskoczyć niejednokrotnie, a klimat zaszczucia i wszechobecnego mroku, w którym czaić się może cokolwiek, jest tu cholernie gęsty. Pod względem rozgrywki jest to całkiem przyzwoita skradanka, a poza tym zadbano o to, żeby nam ową rozgrywkę na różne sposoby urozmaicać (wyładowująca się bateria, albo zgubienie kamery, ograniczające zdolność widzenia do zera). Wbrew temu, co się o grze mówi, nie jest ona tylko o psycholach, bo pojawia się również element nadprzyrodzony, więc ci, których bardziej się boją duchów, niż zwyrodnialców, też będą mieli okazję się przestraszyć.
To The Moon - nie chcę tu przybierać pozy "nie płakałem na To The Moon", ale jakoś nie wstrząsnęła mną ta opowieść, jak tysiącami graczy na świecie. Historia ma filmowy potencjał, a jako gra jest godna zdecydowanie lepszej oprawy. Natomiast odbiór historii zaburzała mi zbędna łopatologia, i irytująca postać dr Wattsa. Ogólnie jednak oceniam to pozytywnie, bardzo melancholijna, refleksyjna historyjka.
Wolf Among Us, epizod 2 - zdecydowanie słabszy od pilota (pominąwszy fakt, ze poza jednym, czy dwoma momentami, cała interakcja sprowadza się do rozmów, nawet jak na grę Telltale, to już lekkie przegięcie). Ogólnie boję się, że zamiast konkretniejszej treści, wszystko zacznie ograniczać się do perwersyjnej zabawy z przekręcaniem znanych baśni i ich bohaterów. To jest fajne, ale do czasu. Robienie ze wszystkich bohaterów bajek dziwek, pijaków i alfonsów, hm?... czy to wszystko, co ta historia będzie miała do zaoferowania? Podobało mi się to na początku, ale w nadmiarze robi się to, paradoksalnie, nazbyt szablonowe. Pojawienie się Bestii i błędnym zinterpretowaniu tego, co zobaczył, to niemal motyw, jak z jakiejś taniej komedyjki. I co on w ogóle tam robił?
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
13-02-2014, 01:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2014, 01:44 przez BezcelowyAlbatros.)





