Dziś idę na Filomenę, w ciągu kilku dni obejrzę jeszcze Pana Banksa i może Sierpień, albo Blue Jasmine. W weekend będę miał pewnie za sobą już wszystkie najważniejsze tytuły tegorocznych Oscarów (poza nieanglojęzycznymi, dokumentami i krótkometrażówkami), wtedy tam tutaj swoje małe podsumowanie z typowaniem faworytów.
26-02-2014, 11:08





