Nie zamierzam dać się wmanipulować w tego typu polemikę:P
Zauważam jednak kilka faktów:
Odyseja jest nudna i tak jak mogę obejrzeć 20 raz Matrixa nie wysiedziałbym chyba drugi raz na niej bez przewijania - może zmieściłbym ją w top20.
Terminator jest słabszy od Terminatora 2 pod prawie każdym względem, a wzbraniam się trochę przed klasyfikowaniem w ścisłym topie sf wszechczasów sequeli.
Alien tak.
Blade Runner tak ale w wersji reżyserskiej.
Children of Men jest solidnym filmem, doceniamy długie ujęcia i w ogóle, ale top5 sf? Proszę Cię. Top50 też nie jest ujmą dla filmu;)
GW to fantasy, to że się dzieje w kosmosie a nie w Nibylandii i zamiast magów są jedi nie stanowi automatycznie o sf. Imperium mogłoby być w top10 filmów w ogóle (chociaż ciasno tam, ale niech będzie), ale nie w top typowo sf.
Małp ledwo pamiętam ale z jakiegoś powodu mnie nie ciągnie do powtórki.
Pomarańczę szanuję, jasne, ale ani to najlepszy Kubrick ani film sf, w piątce nie ma czego szukać.
Predator? W top5 miałby wyprzeć Matrixa???
Back to the Future jw. Chociaż to z wymienionych jako jedyne ma rewatchability zbliżone do Matrixa. Poza tym w rankingu sf trzeba też wziąć pod uwagę co film wniósł do kinematografii w dziedzinie efektów i nie tylko, a Matrix to był przełom i miał przełożenie nie tylko na masę poźniejszych produkcji ale też na całą popkulturę.
BTW nie wiem jak mogłeś poiminąć Park Jurajski:)
Zauważam jednak kilka faktów:
Odyseja jest nudna i tak jak mogę obejrzeć 20 raz Matrixa nie wysiedziałbym chyba drugi raz na niej bez przewijania - może zmieściłbym ją w top20.
Terminator jest słabszy od Terminatora 2 pod prawie każdym względem, a wzbraniam się trochę przed klasyfikowaniem w ścisłym topie sf wszechczasów sequeli.
Alien tak.
Blade Runner tak ale w wersji reżyserskiej.
Children of Men jest solidnym filmem, doceniamy długie ujęcia i w ogóle, ale top5 sf? Proszę Cię. Top50 też nie jest ujmą dla filmu;)
GW to fantasy, to że się dzieje w kosmosie a nie w Nibylandii i zamiast magów są jedi nie stanowi automatycznie o sf. Imperium mogłoby być w top10 filmów w ogóle (chociaż ciasno tam, ale niech będzie), ale nie w top typowo sf.
Małp ledwo pamiętam ale z jakiegoś powodu mnie nie ciągnie do powtórki.
Pomarańczę szanuję, jasne, ale ani to najlepszy Kubrick ani film sf, w piątce nie ma czego szukać.
Predator? W top5 miałby wyprzeć Matrixa???
Back to the Future jw. Chociaż to z wymienionych jako jedyne ma rewatchability zbliżone do Matrixa. Poza tym w rankingu sf trzeba też wziąć pod uwagę co film wniósł do kinematografii w dziedzinie efektów i nie tylko, a Matrix to był przełom i miał przełożenie nie tylko na masę poźniejszych produkcji ale też na całą popkulturę.
BTW nie wiem jak mogłeś poiminąć Park Jurajski:)
02-03-2014, 16:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2014, 16:40 przez und3r.)





