Hej, hej. Godzilla z 54' może być dziś ciężko strawna bo mimo wszystko było to - za przeproszeniem - "poważne" podejście do tematu, ale wybrane filmy z serii Heizei nadal można obejrzeć z niekłamana przyjemnością, bo jest w nich sporo kiczowatego serca i rozrywki z gatunku "tak złe, że aż dobre". A w niektórych z nich czasem można znaleźć autentycznie fajny miszmasz konwencji sf.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-03-2014, 17:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2014, 17:13 przez Proteus.)





