W ramach czekania na najważniejszą dla mnie premierę roku, Madoka Magica: Rebellion na bluray (jeszcze miesiąc, jeszcze miesiąc) odświeżyłem sobie serię tv. I cholera, nie jestem w stanie napisać o niej nic konstruktywnego. Puella Magi Madoka Magica to być może jedyne zjawisko w popkulturze, którego jestem ślepym i fanatycznym wielbicielem, któremu złe słowo na temat serialu nie przeszłoby przez gardło (co innego dotychczasowe filmy kinowe, kalekie zlepki odcinków tv). Mam soundtrack, polskie wydanie mangi (jedyna manga, jaką posiadam, nawet nie wiem po co), Sayakę i Kyoko na tapecie, Sayakę i Kyoko na wygaszaczu, planuję sprowadzenie z Japonii pluszowego Kyubeia, etc. Kiedyś trafiłem na forum gdzie jakiś osobnik określił Madokę mianem "the worst anime in history." Pierwsza moja myśl brzmiała: dowiem się kto to i uśmiercę wszystkich jego bliskich. Och cóż, anonimowość Internetu go ocaliła.
Nigdy nie byłem otaku, mangi czytałem sporadycznie i w gimnazjum, jakieś anime obejrzę od czasu do czasu... W ogóle irytuje mnie przesadne geekostwo w każdej formie. Ale kurwa, jak ja uwielbiam Madokę Magicę. Za niebywale kreatywną animację, za cudowną muzykę, perwersyjnie przewrotną fabułę, za wyraziste i zaskakująco złożone bohaterki... I to wszystko w cholernym gatunku magical girl, ulubionej rozrywce gimnazjalistek i pedofili. Tak się składa, że nie należę do żadnej z tych grup.
Ocena: It's over 9000!!!/10 i nie polecam, bo ten serial najwyraźniej robi pranie mózgu. A jeśli obejrzycie, strzeżcie się kotokrólików. Kototkróliki to fiuty.
Nigdy nie byłem otaku, mangi czytałem sporadycznie i w gimnazjum, jakieś anime obejrzę od czasu do czasu... W ogóle irytuje mnie przesadne geekostwo w każdej formie. Ale kurwa, jak ja uwielbiam Madokę Magicę. Za niebywale kreatywną animację, za cudowną muzykę, perwersyjnie przewrotną fabułę, za wyraziste i zaskakująco złożone bohaterki... I to wszystko w cholernym gatunku magical girl, ulubionej rozrywce gimnazjalistek i pedofili. Tak się składa, że nie należę do żadnej z tych grup.
Ocena: It's over 9000!!!/10 i nie polecam, bo ten serial najwyraźniej robi pranie mózgu. A jeśli obejrzycie, strzeżcie się kotokrólików. Kototkróliki to fiuty.
03-03-2014, 23:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2014, 23:31 przez Paszczak.)





