The Beast from 20,000 Fathoms bardzo fajny. Oczywiście filmowi brakuje doświadczenia 60 lat późniejszego kina ale i tak imponujące efekty miejscami (jak się wie z którego to jest roku), świetne pomysły na ujęcia/kompozycje... bawiłem się pysznie. No i pacing filmów z tamtych czasów rozwala. Niecałe 60 sekund przed napisem "The End" potwór jeszcze dycha. Żadnych końcowych pierdół, zachodzących słońc czy innych bzdet. Kończy się potwór, kończymy film :)
04-03-2014, 22:18






