ja zawsze kieruję się wewnętrznym głosem w ocenie kina, dlatego tak i Avatar jak i Gravity mają u mnie mocne miejsce. Avatar za "odwagę", bo (historia nie porywa), natomiast Gravity przy jednej osobie w obsadzie w większej części filmu (i trzech innych w ogóle) mnie zamiótł. Dlatego, mimo tych 7 statuetek, nadal uważam ten film za rewelację i ocenę 10/10 podtrzymuję. W piątek zanabędę BD, i poddam film ponownej ocenie :)
loading podpis...
05-03-2014, 12:08





