(07-03-2014, 19:53)zombie001 napisał(a): ale dzięki temu, może naprawiono (wyjaśniono) by kilka rzeczy z "Reaktywacji" i "Rewolucji" - chociażby dla przykładu: czemu Neo ma moce w 'realnym świecie', albo jakim cudem przeżył odłączenie.
Są dwie teorie, neo jako buddyjski mesjasz najpierw uwalnia się z matrixa a potem tak samo jest w stanie uwolnić się z barier kolejnej pseudorzeczywistości (akurat tej którą my postrzegamy jako tą realną) i druga, mówiąca, że moc wybrańca sięga źródła, czyli nie tylko matrycy, ale też wszystkich maszyn do niego podłączonych w realnym świecie.
To, że to jest błąd to zakładają interpretacje, które traktują matrixa czysto jako film sci-fi, zupełnie ignorując całą sferą filozoficzno-duchową tych filmów.
(07-03-2014, 19:53)zombie001 napisał(a): Wątek pierwszego wybrańca oraz ludzi, których wydostał z Matrixa byłby naprawdę interesujący. Głównie dlatego, że mielibyśmy do czynienia z historią JEDNEGO i tak naprawdę PIERWSZEGO człowieka, który sam się wyzwolił. Przy dobrym scenariuszu można z tego zrobić świetną i niepowielającą schematów z pierwszego filmu, historię. Nawet jeśli zna się dalsze dzieje Matrixa.
Niby tak, ale jest to opowieść o pierwszym wcieleniu NEO, czyli generalnie osobniku, który choć się z macierzy wyzwolił wraz z grupką ludzi, to w swym mesjańskim rozwoju zatrzymał się w 1/7 drogi której całość znamy z trylogii. Niby można ten pierwszy etap rozbudować do samodzielnego filmu, ale osobiście wątpię czy będzie to interesujące zwłaszcza dla widza który już dobrze wie czym jest matrix. Nie zapominajmy też, że to przebudzenie i zabranie pewnej grupki ludzi jest też elementem samego planu zniewolenia ludzi i sposobem kontroli nieuniknionej opozycji, o czym my już wiemy, a bohaterowie tego potencjalnego filmu nie mieli by się prawa tego nigdy dowiedzieć więc jak dla mnie film, który odkrywa mniej tajemnic niż widz wie na samym starcie jest już trochę stracony...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
07-03-2014, 20:35





