Zgodziłbym się (częściowo) gdybyś mówił o sześć lat późniejszym Blazing Saddles, który lubię, ale to też żadne cuda, w każdym razie przeskok w poziomie inscenizacji, prowadzenia aktorów, ogólnie warsztatu jak dla mnie gigantyczny między tymi filmami.
A tak bardziej szczegółowo rozmawiając, to w ogóle Ci nie przeszkadzają sceny takie jak strzelanina w biurze Bialystocka, albo ta z ciągnięciem dynamitu w podziemiach teatru? Niczym nieuzasadniona egzaltacja na granicy pantomimy i zupełnie sztuczne reakcje na kolejne wydarzenie sprawiają, że ja tracę (i tak ogólnie słabe w tym filmie) poczucie iluzji, że widzę na ekranie autentyczne postaci w ich świecie. Nie przeszkadza Ci scenografia baru naprzeciwko teatru, gdzie w oknach są jakieś jednokolorowe tektury? To wszystko sprawia, że ja filmu po prostu nie kupuję i nie wierzę w opowiadaną historię.
Rozumiem lubić ten film, bo jeśli komuś spasuje humor i porwie go absurdalność produkowanej sztuki, to zapewne będzie się dobrze bawić przez cały seans, ale określanie czegoś tak miernie wykonanego mianem świetnego filmu jest po prostu krzywdzące dla wszystkich dopiętych na ostatni guzik dzieł, zarówno tych o wiele wcześniejszych jak i późniejszych.
A tak bardziej szczegółowo rozmawiając, to w ogóle Ci nie przeszkadzają sceny takie jak strzelanina w biurze Bialystocka, albo ta z ciągnięciem dynamitu w podziemiach teatru? Niczym nieuzasadniona egzaltacja na granicy pantomimy i zupełnie sztuczne reakcje na kolejne wydarzenie sprawiają, że ja tracę (i tak ogólnie słabe w tym filmie) poczucie iluzji, że widzę na ekranie autentyczne postaci w ich świecie. Nie przeszkadza Ci scenografia baru naprzeciwko teatru, gdzie w oknach są jakieś jednokolorowe tektury? To wszystko sprawia, że ja filmu po prostu nie kupuję i nie wierzę w opowiadaną historię.
Rozumiem lubić ten film, bo jeśli komuś spasuje humor i porwie go absurdalność produkowanej sztuki, to zapewne będzie się dobrze bawić przez cały seans, ale określanie czegoś tak miernie wykonanego mianem świetnego filmu jest po prostu krzywdzące dla wszystkich dopiętych na ostatni guzik dzieł, zarówno tych o wiele wcześniejszych jak i późniejszych.
18-03-2014, 13:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2014, 13:05 przez simek.)





