Obejrzałem wczoraj dwa filmy w kinie, zaskakująco różne ale obydwa tez zaskakująco dobre.
Pierwszy to Niezgodna. Bałem sie, że to kolejna bajka w stylu "Zmierzchu", a okazało się być bardziej podobne do "Igrzysk smierci", a nawet lepsze. Tez mamy świat podzielony na kilka frakcji, gdzie każdy jest do jednej przypisany. Zdarza się, że niektórzy jak główna bohaterka nie przynależą do żadnej i są tytułowymi "niezgodnymi"... Bardzo dobrze spędzony czas w kinie, dobre efekty a w drugiej połowie mrugniecie do "Incepcji" ;) Znowu świetna rola Shailene Woodley, dziewczyna ma talent (nie to co ta Watson) i szkoda, że wywalili ją ze Spider-mana, byłaby znakomitą Mary Jane. Ocena: 8/10
Drugi film to "Zabić bobra". Studium umysłu człowieka po wojnie, który wplątuje się w romans z nastolatką. Świetny Eryk Lubos i wreszcie jakiś inny film Kolskiego. 7/10
Pierwszy to Niezgodna. Bałem sie, że to kolejna bajka w stylu "Zmierzchu", a okazało się być bardziej podobne do "Igrzysk smierci", a nawet lepsze. Tez mamy świat podzielony na kilka frakcji, gdzie każdy jest do jednej przypisany. Zdarza się, że niektórzy jak główna bohaterka nie przynależą do żadnej i są tytułowymi "niezgodnymi"... Bardzo dobrze spędzony czas w kinie, dobre efekty a w drugiej połowie mrugniecie do "Incepcji" ;) Znowu świetna rola Shailene Woodley, dziewczyna ma talent (nie to co ta Watson) i szkoda, że wywalili ją ze Spider-mana, byłaby znakomitą Mary Jane. Ocena: 8/10
Drugi film to "Zabić bobra". Studium umysłu człowieka po wojnie, który wplątuje się w romans z nastolatką. Świetny Eryk Lubos i wreszcie jakiś inny film Kolskiego. 7/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
05-04-2014, 10:25





