Stary ale co to za różnica czy mamy 120-metrowe zwierze, roboty z innej planety, gościa zmutowanego przez ugryzienie radioaktywnego pająka czy kurde cokolwiek fantastycznego w gatunku s-f? Film ma być spójny w obrębie własnego uniwersum i już. Tak to działa, nie udawaj, że tego nie rozumiesz, bo nie uwierzę. Godzilla i te wszystkie MUTO jako takie są ok, bo to dla nich powstaje film, jednak obecność wielkich potworów nie powoduje, nawet w rzeczywistości wykreowanej na potrzeby filmu, że pozostałe prawa fizyki zaczynają inaczej działać czy że zasady logiki przestają obowiązywać.
09-04-2014, 13:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2014, 13:09 przez und3r.)





