9 odcinek to srogie guano, powrót do najgorszych tradycji pierwszego sezonu. A Dancy próbujący grać mhhhhocznie jest po prostu kuriozalny. Plus znowu pitolenie przez 3/4 odcinka i taka pretensjonalna pretensjonalność, że słów brak. Widać ten sezon to odwrotność pierwszego - pierwsza połowa fajna, druga żenująca.
Przynajmniej Mads miał fajną czapkę.
Przynajmniej Mads miał fajną czapkę.
Why are you firing wallnuts at me?
26-04-2014, 19:34





