Stalingrad, 2013, reż. Fedor Bondarchuk
Innymi słowy II WŚ widziana oczami Zacka Snydera :) rany, jaki głupiutki to film, takiej chamskiej propagandówki to jak żyję nie widziałem. Wszystko tu jest od linijki - szlachetni, dobrzy Rosjanie i do szpiku kości przesiąknięte złem Niemiaszki (mroczne do tego stopnia, że palą przypadkową matkę z dzieckiem w obowiązkowym slo-mo tłumacząc to... złożeniem ofiary germańskim bóstwom! Normalnie czil i kul! Obligatoryjny jest też jeden dobry Niemiec rodem z "Pianisty" karmiący atrakcyjną, rosyjską blondynkę. Moja ulubiona scena jednak pochodzi z mniej-więcej pierwszego kwadransa projekcji: oto bohaterscy Rosjanie ruszają z pepeszami na Niemców... płonąc. Dla dramatyzmu. Apokalipsa the movie normalnie. I to się dzieje w slo-mo. W rzeczonym slo-mo jest też zdzieranie szat wspomnianej wyżej Rosjanki przez dobrego Niemca . Jeśli macie równie narąbane we łbie co ja i chce wam się marnować dwie godziny życia na "Stalingrad", kupcie sobie pierwsze "Call of Duty" i odpalcie misje "rosyjskie". Tam przynajmniej wojna to jest wojna, a nie teledysk MTV.
Innymi słowy II WŚ widziana oczami Zacka Snydera :) rany, jaki głupiutki to film, takiej chamskiej propagandówki to jak żyję nie widziałem. Wszystko tu jest od linijki - szlachetni, dobrzy Rosjanie i do szpiku kości przesiąknięte złem Niemiaszki (mroczne do tego stopnia, że palą przypadkową matkę z dzieckiem w obowiązkowym slo-mo tłumacząc to... złożeniem ofiary germańskim bóstwom! Normalnie czil i kul! Obligatoryjny jest też jeden dobry Niemiec rodem z "Pianisty" karmiący atrakcyjną, rosyjską blondynkę. Moja ulubiona scena jednak pochodzi z mniej-więcej pierwszego kwadransa projekcji: oto bohaterscy Rosjanie ruszają z pepeszami na Niemców... płonąc. Dla dramatyzmu. Apokalipsa the movie normalnie. I to się dzieje w slo-mo. W rzeczonym slo-mo jest też zdzieranie szat wspomnianej wyżej Rosjanki przez dobrego Niemca . Jeśli macie równie narąbane we łbie co ja i chce wam się marnować dwie godziny życia na "Stalingrad", kupcie sobie pierwsze "Call of Duty" i odpalcie misje "rosyjskie". Tam przynajmniej wojna to jest wojna, a nie teledysk MTV.
.noisivelet naht nuf erom era srorriM
04-05-2014, 14:47





