Cytat:odnoszę wrażenie, że Banshee rozwinął się realizacyjnie - ma nieco lepszą reżyserię, sprawniejszy, bardziej efektowny montaż
Ja odniosłem dokładnie przeciwne wrażenie niestety. Czarę goryczy przelał ostatni ep, który dobił mnie montażem i aranżacją finałowej strzelaniny.
Cytat:za to bardziej niż przy pierwszym sezonie poczułem autentyczność chujowej sytuacji Hooda, któremu los ewidentnie nie chce odpuścić
Dla mnie to "przejście" wypadło bardzo sztucznie. O ile w pierwszym sezonie Hood grał rolę szeryfa dla własnej korzyści i wyraźnie bawił się swoim nowym wcieleniem, a gdy trzeba było, to potrafił spuścić solidny wpierdol lokalnym zbirom, tak teraz traktuje szeryfowanie niczym jakąś doniosłą misję życiową, w dodatku twórcy sugerują, ze to ma jakąś podbudowę szekspirowskiego dramatu (fatum, sratum, odkupienie win etc). Taka tam słaba próba wzniesienia seryjki na bardziej ambitne poziomy, kompletnie imo bezsensowna i rujnująca super klimat maczo sezonu pierwszego, w którym chodziło o kasę, zabijanie i ruchanko.
09-05-2014, 21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2014, 21:42 przez Mental.)






