A to powolne odkrywanie potwora to rzeczywiście w najlepszym, Spielbergowskim stylu, czy po prostu dużo nijakich ujęć ludzkiej rodzinki, które nie przetrzymają drugiego seansu?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
16-05-2014, 02:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2014, 02:43 przez Proteus.)





