To ptak! To samolot! Nie, to ciężka choroba psychiczna.
Dobra, wiem, poniżej pasa... Sorry
Po pierwsze: Harry Potter, jak już mówiliśmy, to bardzo dobra książka rozrywkowa. Eragon to zła książka i zapewne dlatego ludzie nie koczują po nią przed sklepem, mimo że reklamę miała większą niż Harry Potter. Widzisz - reklama to nie wszystko.
Weź nie piernicz, facet, ty myślisz że w latach 60-tych same arcydzieła powstawały? Albo bardzo mało wiesz o kinie, albo bardzo lubisz tamten okres. Powstawała masa gniotów, tak jak i dziś. Dzisiaj może niektóre gatunki mają się gorzej niż dekadę temu, ale za to inne brylują - choćby dramaty (Ostatni król Szkocji, Królowa, Mała miss - żeby ostatnie świetne filmy wspomnieć). Więc nie generalizuj w taki prostacki, demagogiczny sposób.
Nie nagonka, ile kampania reklamowa. Zresztą w tym przypadku - kampanii reklamowej dobrej książki - nie ma nic złego. Nie wspominając o miłej atmosferze takich nocnych spotkań (nie byłem na żadnym, żeby nie było).
A to ty dzieci już do kariery pisarskiej przymierzasz?
Zarabiają uczciwie, więc nic ci do tego, chyba że jesteś komunistą. Takim samym shitem nazwij Star Wars, Park jurajski, Terminatora, a z książek wszystko Crichtona i Kinga. Przecież to ksiażki dla ludzi, dla rozrywki. Tak jak powieści Pratchetta.
A właśnie, co do czytania "przymusowego" - ja nienawidzę Pratchetta, ale przeczytałem wiele jego książek, bo jest waznym zjawiskiem kulturowym i trzeba mnie znać. Tak samo powinno się zaznajomić z Potterem, a nie odmawiać czytania go "bo jam buntownik". Przebrnąłem przez beznadziejny Świat Dysku tak jak uczniom w szkołach wmawia się, że Lem to geniusz i muszą go czytać, mimo że po prostu mogą nie lubić s-f. Nie ty decydujesz o tym, co powinno się czytać - i DZIĘKI ZEUSOWI ZA TO.
Dobra, wiem, poniżej pasa... Sorry
Po pierwsze: Harry Potter, jak już mówiliśmy, to bardzo dobra książka rozrywkowa. Eragon to zła książka i zapewne dlatego ludzie nie koczują po nią przed sklepem, mimo że reklamę miała większą niż Harry Potter. Widzisz - reklama to nie wszystko.
Cytat:Dlaczego są coraz gorsze filmy i książki?
Weź nie piernicz, facet, ty myślisz że w latach 60-tych same arcydzieła powstawały? Albo bardzo mało wiesz o kinie, albo bardzo lubisz tamten okres. Powstawała masa gniotów, tak jak i dziś. Dzisiaj może niektóre gatunki mają się gorzej niż dekadę temu, ale za to inne brylują - choćby dramaty (Ostatni król Szkocji, Królowa, Mała miss - żeby ostatnie świetne filmy wspomnieć). Więc nie generalizuj w taki prostacki, demagogiczny sposób.
Cytat:Chodzi mi o bezsensowne stanie pod sklepem. Nie robi się tego zazwyczaj bo się tego chce a jedynie dlatego, że inni tak robią. W mediach robią wielkie halo, iż będzie premiera nocna harrego to wszyscy
biegną. Oczywiście sama informacja by nic nie zdziałała gdyby nie nagonka na to.
Nie nagonka, ile kampania reklamowa. Zresztą w tym przypadku - kampanii reklamowej dobrej książki - nie ma nic złego. Nie wspominając o miłej atmosferze takich nocnych spotkań (nie byłem na żadnym, żeby nie było).
Cytat: Nie da się nauczyć pisać dobrych książek bez kontaktu z literaturą piękną
A to ty dzieci już do kariery pisarskiej przymierzasz?
Cytat:Tak samo będą chciały mieć jakieś duperele z Harrym żeby się tym pochwalić (a darmozjady produkujące ten shit zarabiają).
Zarabiają uczciwie, więc nic ci do tego, chyba że jesteś komunistą. Takim samym shitem nazwij Star Wars, Park jurajski, Terminatora, a z książek wszystko Crichtona i Kinga. Przecież to ksiażki dla ludzi, dla rozrywki. Tak jak powieści Pratchetta.
A właśnie, co do czytania "przymusowego" - ja nienawidzę Pratchetta, ale przeczytałem wiele jego książek, bo jest waznym zjawiskiem kulturowym i trzeba mnie znać. Tak samo powinno się zaznajomić z Potterem, a nie odmawiać czytania go "bo jam buntownik". Przebrnąłem przez beznadziejny Świat Dysku tak jak uczniom w szkołach wmawia się, że Lem to geniusz i muszą go czytać, mimo że po prostu mogą nie lubić s-f. Nie ty decydujesz o tym, co powinno się czytać - i DZIĘKI ZEUSOWI ZA TO.
30-07-2007, 18:06






