Zaskocze Cię, military: każda gra jest skryptowana. BA! Za każdą grą stoi sztab programistów i grafików, którzy planują, jak ona będzie wyglądać. One nie rosną same z siebie takie, a do tego nie spotkałem jeszcze takiej, w której wszystko miałoby być generowane losowo. ;)
To, że quest jest napisany - jest do niego scenariusz, odpowiednie wydarzenia są zaplanowane - to nie znaczy, że jest to gra korytarzowa (zwłaszcza, gdy mówimy o zadaniu dziejącym się w OTWARTYM ŚWIECIE). To, że twój cel (tu: Gryf) zawsze ucieka w jedną stronę to nie znaczy, że porównanie do CODa, gdzie jestes zmuszony, by iść w jedną stronę, jest na miejscu.
Ja poniekąd rozumiem twoje pretensje, ale serio - marnośc nad marnościami? ;) Inne gry też skreślasz tylko dlatego, bo NPC są zawsze w tym samym miejscu i podążają tymi sami ścieżkami? Myślę, że to strasznie błachy powód. Zwłaszcza, że w tym wypadku, siłą Wiedźminów, nie jest mega-otwarty świat, absolutnie nieliniowy czy sandboksowy, z losowo generowanym wszystkim, a fabuła - w pełni zaplanowana, ale z zapatrzeniem na to, by gracz mógł w nią wejść, na nią wpłynąć i odegrać postać tak, jak chce.
I wcale nie połowa walki to filmik, a jej zwieńczenie, co wcale nie jest czymś niespotykanym od miliardów lat w grach. ;)
To, że quest jest napisany - jest do niego scenariusz, odpowiednie wydarzenia są zaplanowane - to nie znaczy, że jest to gra korytarzowa (zwłaszcza, gdy mówimy o zadaniu dziejącym się w OTWARTYM ŚWIECIE). To, że twój cel (tu: Gryf) zawsze ucieka w jedną stronę to nie znaczy, że porównanie do CODa, gdzie jestes zmuszony, by iść w jedną stronę, jest na miejscu.
Ja poniekąd rozumiem twoje pretensje, ale serio - marnośc nad marnościami? ;) Inne gry też skreślasz tylko dlatego, bo NPC są zawsze w tym samym miejscu i podążają tymi sami ścieżkami? Myślę, że to strasznie błachy powód. Zwłaszcza, że w tym wypadku, siłą Wiedźminów, nie jest mega-otwarty świat, absolutnie nieliniowy czy sandboksowy, z losowo generowanym wszystkim, a fabuła - w pełni zaplanowana, ale z zapatrzeniem na to, by gracz mógł w nią wejść, na nią wpłynąć i odegrać postać tak, jak chce.
I wcale nie połowa walki to filmik, a jej zwieńczenie, co wcale nie jest czymś niespotykanym od miliardów lat w grach. ;)
12-06-2014, 13:02





