Filmowość vs. serialowość vs. teatralność vs. Predator
#1
Tak się ostatnio zastanawiałem nad, zwykle wykluczającymi się nawzajem. pojęciami "filmowe", "serialowe" i "teatralne" w kontekście jakiejś produkcji. Jej wyglądu, tego, co się czuje oglądając ją. Ostatnio usłyszałem, że "Game of Thrones" jest teatralne, o serialowym wyglądzie niektórych produkcji tez tutaj toczyły się dyskusje.

I zastanawiam się, co dla was oznacza filmowość, serialowość czy teatralność jakiegoś filmu czy serialu. Ja osobiście mam lekki problem z określeniem tego. Oczywiście chodzi głównie o sprawy inscenizacyjne i wizualne (choć nie zaliczałbym do tego VFX).

Osobiście, kiedy nazywam coś teatralnym chodzi o proste, statyczne kadry i ograniczenie lokacji głównie do pomieszczeń. To tak upraszczając, bo pewnie od przykładu do przykładu trochę by się to zmieniało.

Tak czy siak, ja ze swojej strony stanę gdzieś z boku, zamiast próbować to zdefiniować, bo ciekaw jestem jak WY definiujecie tego typu pojęcia i co to dla was oznacza. Oprócz tego ciekaw jestem, czy któreś z nich jest dla was minusem.

No a Predator to wiadomo. Zawsze spoko.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
Filmowość vs. serialowość vs. teatralność vs. Predator - Gal Anonim - 12-06-2014, 14:32



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości