Filmowość vs. serialowość vs. teatralność vs. Predator
#22
W ogóle to pewnie ma jakiś związek z czasem i samą konstrukcją serialu, a nie tylko ze sprawami czysto technologicznymi - ciągle te same miejsca, sporo rozmów i takiego zwykłego, codziennego życia i to, że serial (i kamera) skupia się przede wszystkim na bohaterach, a nie na akcji. Fabułą nie rządzi filmowy schemat, rytm, który jest przystosowany do 2-godzinnego tworu. Fabuła snuje się trochę od niechcenia, pozornie spontanicznie i zawsze w centrum jest bohater (z tego powodu też zamiast rozmachu, epickich ujęć, najczęstszym widokiem jest tutaj po prostu człowiek). Całościowo serial oczywiście też ma wstęp, rozwinięcie, zakończenie, itd., ale jest to wydłużone na tyle odcinków i sezonów, że traci się to z oczu i poszczególne odcinki pozbawione są filmowej konstrukcji.

No i w serialu przede wszystkim liczy się to, co zostanie pokazane, a nie "jak". Trzeba popchnąć historię do przodu. Twórcy BB bawili się czasem pomysłowymi ujęciami, ale to tylko podkreślało, że pewnie z 95 procent zdjęć jest całkiem zwyczajna i nie wyróżnia się spośród innych seriali.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Filmowość vs. serialowość vs. teatralność vs. Predator - patyczak - 13-06-2014, 10:01



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości