(27-06-2014, 14:24)simek napisał(a): Ja jedynkę po raz pierwszy oglądałem jakieś 3 lata temu i nie rozumiem narzekania. Nie jest to arcydzieło, ale takie 6-7/10 spokojnie można dać. Poza tym Mel wynosi ten film o dwa poziomy wyżej niż gdyby to był jakiś anonim.
Ja po raz pierwszy jakiś rok temu i pamiętam że nastawiałem się na klasykę filmu postapokaliptycznego a otrzymałem jakieś nie wiadomo co. Nie ma w tym filmie w zasadzie żadnego głównego wątku, dopiero na ostatnie 10 minut mamy zemstę Maxa. Gdyby nie Mel Gibson w ogóle by się tego filmu nie dało obejrzeć do końca.
28-06-2014, 05:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2014, 05:18 przez Megaloceros_____.)





