Dead Snow 2 (2014)
Tommy Wirkola po "Hansel & Gretel: Witch Hunters" wraca do swoich zombie nazistów. Powraca z o wiele większym rozmachem i niczym nieskrępowaną swobodą, celem bardzo czarnego humoru są geje, niepełnosprawni i dzieci, poznajemy nowe zastosowania ludzkich jelit (benzyna!) przy których chowa się Rodriguez ze swoją maczetą, a wszystko utaplane jest w hektolitrach krwi i wnętrzności. Nie wszystkie żarty reprezentują wysoką jakość, ale można odnaleźć parę perełek. To film człowieka wyraźnie zakochanego w twórczości Briana Yuzny, wczesnym Samie Raimi czy wytwórni Troma, kulminacją jest ostatnie 5 minut genialnie łączące wykorzystaną piosenkę z obrazem, dzięki którym film zostanie zapamiętany przez miłośników niesmacznego horroru.
Najbardziej szkoda mi, że bitwa komunistycznej i nazistowskiej armii zombie została rozegrana w pełnym słońcu, pozbawiona klimatu. Co za zmarnowanie w zamierzeniu kultowej sceny.
Powiedzmy, że 7/10, nie jestem do końca pewien.
Tommy Wirkola po "Hansel & Gretel: Witch Hunters" wraca do swoich zombie nazistów. Powraca z o wiele większym rozmachem i niczym nieskrępowaną swobodą, celem bardzo czarnego humoru są geje, niepełnosprawni i dzieci, poznajemy nowe zastosowania ludzkich jelit (benzyna!) przy których chowa się Rodriguez ze swoją maczetą, a wszystko utaplane jest w hektolitrach krwi i wnętrzności. Nie wszystkie żarty reprezentują wysoką jakość, ale można odnaleźć parę perełek. To film człowieka wyraźnie zakochanego w twórczości Briana Yuzny, wczesnym Samie Raimi czy wytwórni Troma, kulminacją jest ostatnie 5 minut genialnie łączące wykorzystaną piosenkę z obrazem, dzięki którym film zostanie zapamiętany przez miłośników niesmacznego horroru.
Najbardziej szkoda mi, że bitwa komunistycznej i nazistowskiej armii zombie została rozegrana w pełnym słońcu, pozbawiona klimatu. Co za zmarnowanie w zamierzeniu kultowej sceny.
Powiedzmy, że 7/10, nie jestem do końca pewien.
12-07-2014, 12:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2014, 12:40 przez Szaman.)





