Great Expectations (2012, reż Mike Newell)
Ekranizacja książki - w przeciwieństwie do innych, ta stara się być wierna treści, ale coś tu zgrzyta. W całej historii brakuje Estelli, bo niby jest jest dużo na początku (świetna rola dziecięca), ale skoro wszystko jest winą tej kobiety, to została potraktowana pobocznie, a im więcej czasu upływa, to zmywa się totalnie. Jest też problem z wytłumaczeniem intrygi - Pająk wydaje się być na poboczu, a potem trudno zrozumieć, kto z kim i dlaczego. Najlepszy jest Cavizel i HBC, dają mocnego kopa. Realizacyjnie jest zrobiony doskonale, kino europejskie pełną gębą, ale opowieść jest nudna, bez ikry. W tym przypadku adaptacja z 1997 z Hawk i Paltrow jest znacznie, znacznie lepsza - sam wątek Estelli jest tam lepiej wyeksponowany, a przecież o łamaniu serc jest ta opowieść.
5/10 - bardzo mieszane uczucia.
Ekranizacja książki - w przeciwieństwie do innych, ta stara się być wierna treści, ale coś tu zgrzyta. W całej historii brakuje Estelli, bo niby jest jest dużo na początku (świetna rola dziecięca), ale skoro wszystko jest winą tej kobiety, to została potraktowana pobocznie, a im więcej czasu upływa, to zmywa się totalnie. Jest też problem z wytłumaczeniem intrygi - Pająk wydaje się być na poboczu, a potem trudno zrozumieć, kto z kim i dlaczego. Najlepszy jest Cavizel i HBC, dają mocnego kopa. Realizacyjnie jest zrobiony doskonale, kino europejskie pełną gębą, ale opowieść jest nudna, bez ikry. W tym przypadku adaptacja z 1997 z Hawk i Paltrow jest znacznie, znacznie lepsza - sam wątek Estelli jest tam lepiej wyeksponowany, a przecież o łamaniu serc jest ta opowieść.
5/10 - bardzo mieszane uczucia.
loading podpis...
25-07-2014, 07:28





