Fascynujące... Aż chyba obejrzę z ciekawości, bo trudno osiągać nowe niziny srakowatości po Zmierzchach i Hunger Gamesach...
Do tego jestem pod wrażeniem mas, które po tę Hollywoodzką paszę biegnie z takim entuzjazmem. Edge of Tomorrow, uniwersalnie pozytywne opinie - słaby wynik. Divergent, nisko oczeniany - zarabia swoje i dostaje deal na 3 kolejne filmy.
Do tego wygląda to na tak bezczelną konstrukcję z klocków. Tu domy z Pottera, debilna DEBILNA dystopia z Igrzysk, Kate Winslet zamiast Diane Kruger z Hosta, pewnie jeszcze emo-klimaty ze Zmierzchów i całej reszty. Widać to jak w mordę strzelił a mimo to leci na taśmę produkcyjną i zarabia pieniądze. No i jak widzę trylogia książek i trylogia filmów która już po pierwszym filmie staje się kwadrylogią bo trzeci tom rozbijamy na dwa filmy i zarabiamy więcej. Już się z tym dojeniem nawet nikt nie próbuje kryć. No bo w sumie po co, skoro barany i tak polecą do kina. Sprawdzone.
A dobre scenariusze trafiają do szafy.
Do tego jestem pod wrażeniem mas, które po tę Hollywoodzką paszę biegnie z takim entuzjazmem. Edge of Tomorrow, uniwersalnie pozytywne opinie - słaby wynik. Divergent, nisko oczeniany - zarabia swoje i dostaje deal na 3 kolejne filmy.
Do tego wygląda to na tak bezczelną konstrukcję z klocków. Tu domy z Pottera, debilna DEBILNA dystopia z Igrzysk, Kate Winslet zamiast Diane Kruger z Hosta, pewnie jeszcze emo-klimaty ze Zmierzchów i całej reszty. Widać to jak w mordę strzelił a mimo to leci na taśmę produkcyjną i zarabia pieniądze. No i jak widzę trylogia książek i trylogia filmów która już po pierwszym filmie staje się kwadrylogią bo trzeci tom rozbijamy na dwa filmy i zarabiamy więcej. Już się z tym dojeniem nawet nikt nie próbuje kryć. No bo w sumie po co, skoro barany i tak polecą do kina. Sprawdzone.
A dobre scenariusze trafiają do szafy.
25-07-2014, 16:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2014, 16:54 przez Craven.)






