I ja się dołączam do "zachwytów". Film wchodzi gładko, jest jednak tak głupi i pozbawiony sensu, że aż strach. Gdyby Verhoeven się za to wziął to może by wyszło coś naprawdę fajnego (albo przynajmniej krwawego), a tak jest tylko beka, bo czego tu nie ma! Jakaś wojna, o której nic nie wiadomo, wielki mur chroniący przed czymś (przy którym ten z Pacific Rim to szczyt inteligencji i prawdziwy kunszt myśli technicznej), futurystyczna wersja domów z Pottera do których można się dostać "bo tak", wszyscy młodzi, piękni i w ogóle och ach...
25-07-2014, 20:53






