Warto wspomnieć, że ponoć zaprezentowany na Comic Conie fragment pościgu, urywał dupę i sądząc po relacjach prasowych, był najlepiej przyjętym ze wszystkich materiałów pokazanych w San-Diego.
Trailer jak dla mnie wygląda dobrze. Idealne połączenie starej szkoły i CGI, gdzie z jednej strony widać kaskaderkę i prawdziwe derby, a z drugiej - pomimo stylistycznej surowości - całość ma tę fajnie nasyconą otoczkę, która daje tej pustyni wygląd niemalże malowanej. Przyjemnie się na to patrzy.
Pierdzielicie też z tymi modelkami. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że z tym ich niepasującym do reszty filmu wyglądem i białymi ciuchami, związany będzie jakiś motyw fabularny. Na pewno będzie ku temu dobry powód, a ich pochodzenie wyjaśnione. Pewnie właśnie dlatego, że będą w jakiś sposób unikalne/wartościowe, sprawi, że reszta pustyni będzie na nie polować.
No i Hardy w kagańcu :)
Mad Maxa oglądałem wieki temu i nic z niego nie pamiętam, wiec seria ogólnie mi wisi. A do ogłoszenia powstania tej części podchodziłem jak do każdego niepotrzebnego reboota. Ale jak na razie wszystko co związane z tym filmem zapowiada się wyjątkowo dobrze. Pomaga też to, że nie jest to powstający z zachcianki studia reboot, kręcony przez jakiegoś gołowąsa, tylko film autora oryginalnej trylogii, dla którego ponoć ta fabuła była passion project, którego próbował zrealizować od ponad dekady. No i Hardy.
Trailer jak dla mnie wygląda dobrze. Idealne połączenie starej szkoły i CGI, gdzie z jednej strony widać kaskaderkę i prawdziwe derby, a z drugiej - pomimo stylistycznej surowości - całość ma tę fajnie nasyconą otoczkę, która daje tej pustyni wygląd niemalże malowanej. Przyjemnie się na to patrzy.
Pierdzielicie też z tymi modelkami. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że z tym ich niepasującym do reszty filmu wyglądem i białymi ciuchami, związany będzie jakiś motyw fabularny. Na pewno będzie ku temu dobry powód, a ich pochodzenie wyjaśnione. Pewnie właśnie dlatego, że będą w jakiś sposób unikalne/wartościowe, sprawi, że reszta pustyni będzie na nie polować.
No i Hardy w kagańcu :)
Mad Maxa oglądałem wieki temu i nic z niego nie pamiętam, wiec seria ogólnie mi wisi. A do ogłoszenia powstania tej części podchodziłem jak do każdego niepotrzebnego reboota. Ale jak na razie wszystko co związane z tym filmem zapowiada się wyjątkowo dobrze. Pomaga też to, że nie jest to powstający z zachcianki studia reboot, kręcony przez jakiegoś gołowąsa, tylko film autora oryginalnej trylogii, dla którego ponoć ta fabuła była passion project, którego próbował zrealizować od ponad dekady. No i Hardy.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
28-07-2014, 04:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2014, 04:21 przez Proteus.)





