Ej, to było nawet dobre! Znaczy, nie całościowo, bo pod tym względem to leży i błaga o dobicie, ale na poziomie poszczególnych elementów, scen, postaci, czy zwyczajnych zamysłów było naprawdę świetnie i ogólnie to bawiłem się lepiej niż na części pierwszej. Problem tych filmów jest jednak taki, jak już zostało wiele razy powiedziane - świetny pomysł wyjściowy, koszmarne wykonanie.
Czekać godzinę aż zacznie się cokolwiek dziać to niezbyt miła rzecz, ja rozumiem budowanie napięcia i tak dalej, ale to trzeba umieć robić. Aż się łza w oku kręci na wspomnienie Aliens, przecież tam obcy pojawiają się chyba po godzinie, a sam początek filmu to genialna podbudowa. A tutaj? Powtórka z części pierwszej tak w sumie, dalej też nie za dobrze bo i znowu same igrzyska to nuda przerywana króciutkimi fajnymi akcentami (oraz, niestety, dennymi). Część trzecią i czwartą może kiedyś obejrzę...
Jena Malone <3
Czekać godzinę aż zacznie się cokolwiek dziać to niezbyt miła rzecz, ja rozumiem budowanie napięcia i tak dalej, ale to trzeba umieć robić. Aż się łza w oku kręci na wspomnienie Aliens, przecież tam obcy pojawiają się chyba po godzinie, a sam początek filmu to genialna podbudowa. A tutaj? Powtórka z części pierwszej tak w sumie, dalej też nie za dobrze bo i znowu same igrzyska to nuda przerywana króciutkimi fajnymi akcentami (oraz, niestety, dennymi). Część trzecią i czwartą może kiedyś obejrzę...
Jena Malone <3
29-07-2014, 00:26





