Obejrzałem Armitage III w nadziei że poprawi moje nastawienie po mękach z GITS, niestety o ile początek był niezły tak potem wszystko się zeszmaciło w typowo japońskim stylu tak że w okolicach końcówki miałem poważne problemy żeby nei zasnąć....
Natomiast ostanio obejrzałem kilak odcinków anime Claymore w którym bohaterki są czymś podejrzanie podobnym do naszego wiedźmina i musze przyznać, że wrażenia o wiele lepsze. To całkiem świeża produkcja, grafika niezła, krew spływa po ekranie, sporo ciekawych i niespodziewanych zwrotów akcji, zapowiada się nieźle, choć obawiam się, że jak to zwykle u japońców bywa zakończenie znowu będzie zrypane...
Natomiast ostanio obejrzałem kilak odcinków anime Claymore w którym bohaterki są czymś podejrzanie podobnym do naszego wiedźmina i musze przyznać, że wrażenia o wiele lepsze. To całkiem świeża produkcja, grafika niezła, krew spływa po ekranie, sporo ciekawych i niespodziewanych zwrotów akcji, zapowiada się nieźle, choć obawiam się, że jak to zwykle u japońców bywa zakończenie znowu będzie zrypane...
07-08-2007, 00:19





