Kurt Russell, kręcąc "Escape from Los Angeles", powiedział, że to światowa stolica politycznej poprawności. Bardziej niż DC czy Nowy Jork (z którego też spierdalał). W północnych rejonach LA ciśnienie na polit-poprawność jest już tak w huj konkretnie namacalne, że ciężko żyć.
03-08-2014, 15:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2014, 15:24 przez Mental.)






