No tak :) I szkoda, że chłop zanikł gdzieś tam.
Niestety ten film nie wie, czym chce być. Filmem "na serio" czy sensacyjną rąbanką '80, klasy C. I wychodzi coś niestrawnego.
Anyway.
Ben Hur (1959)
Obejrzany po naprawdę wielu latach (będzie jakieś 15, co najmniej). Film wciąż dobry, Heston "na miejscu", scena wyścigu wciąż robi wrażenie (nie takie jak kiedyś ale jest przyzwoita). Jednak są 2 podstawowe mankamenty - dłużyzna i nierównomierne rozłożenie akcentów. Przez co rozmywa się wrażenie, co było w filmie najważniejsze. Mamy jakby 2 filmy w jednym, miast skupić się na 1 linii. Z tym dobrze poradziła sobie niedawna wersja telewizyjna, która ignorowała pewne elementy.
7/10
Niestety ten film nie wie, czym chce być. Filmem "na serio" czy sensacyjną rąbanką '80, klasy C. I wychodzi coś niestrawnego.
Anyway.
Ben Hur (1959)
Obejrzany po naprawdę wielu latach (będzie jakieś 15, co najmniej). Film wciąż dobry, Heston "na miejscu", scena wyścigu wciąż robi wrażenie (nie takie jak kiedyś ale jest przyzwoita). Jednak są 2 podstawowe mankamenty - dłużyzna i nierównomierne rozłożenie akcentów. Przez co rozmywa się wrażenie, co było w filmie najważniejsze. Mamy jakby 2 filmy w jednym, miast skupić się na 1 linii. Z tym dobrze poradziła sobie niedawna wersja telewizyjna, która ignorowała pewne elementy.
7/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
16-08-2014, 00:56





