Cranston jest rewelacyjny, gdyby to on był głównym bohaterem, film od razu skoczyłby do moich ulubionych i w ogóle naj naj naj, no ale zamiast niego jest Kickass, niestety. Podobnie Olsenka, śliczna i urocza i w ogóle, zwłaszcza w mokrych włosach, ale nie ma kompletnie co grać. Natomiast Godzilla wygląda i ryczy genialnie, podobnie jak wszelkie sceny w których spuszcza srogi wpierdol stworom, jednak... ten film to za mało Godzilli w Godzilli i to widać, i to boli, i to mi się nie podoba.
Zaczyna się cudnie i jeśli wszystko byłoby w takim samym tonie jak początek (bądź przegenialna końcówka w skąpanym w dymie i pyle mieście) film byłby ideałem. Problem w tym, że między dobrym początkiem a dobrym zakończeniem jest źle.
Zaczyna się cudnie i jeśli wszystko byłoby w takim samym tonie jak początek (bądź przegenialna końcówka w skąpanym w dymie i pyle mieście) film byłby ideałem. Problem w tym, że między dobrym początkiem a dobrym zakończeniem jest źle.
23-08-2014, 19:50





